Odpluskwianie

Metoda zwalczania owadów: Zamgławianie ULV + oprysk ciśnieniowy. Dwa zabiegi w odstępie 14 dni.

Poniżej najczęściej zadawane pytania w rozmowie telefonicznej!  Jak przygotować mieszkanie? Pytanie nr 6.

 Gwarancja skuteczności – Dyskretnie – Profesjonalnie

1. Wszystkie zabiegi dezynsekcyjne przeprowadzane są przez wykwalfikowany personel.
2. Pracownik przyjeżdza samochodem – bez napisów typu „ZWALCZANIE PLUSKIEW” czy innej reklamy – chodzi o dyskrecję, o którą często proszą ludzie, którym pomagamy. 
3. Technik ubiera się dopiero w mieszkaniu w kombinezon i maskę gazową. 

Najczęściej zadawane pytania w rozmowie telefonicznej:

 

1. Jak wyglądają pogryzienia pluskiew? Jak wygląda pluskwa?

Pogryzienia? Większość przypadków to dwa, trzy lub cztery swędzące, czerwone punkty ułożone w rzędzie, linii lub trójkącie. Pluskwa gryzie chwilowo po kilka razy. Niektórzy reagują bardziej alergicznie – odczyny są wtedy większe np. rumienie czy bąble. Pogryzienia zaczynają swędzieć rano, ponieważ pluskwy gryzą w nocy podczas snu, kiedy jest ciemno, zazwyczaj między 23.00 a 4.00. Z drugiej strony coraz częściej zdarzają mi się przypadki braku odczynu alergicznego – innymi słowy pluskwy gryzą, rosną i rozmnażają się w mieszkaniu a żywiciel, czyli człowiek nie ma nic na skórze – nie ma pogryzień. Dopiero jak robactwo zaczyna wychodzić spod łóżka i wchodzi na poduszki, a potem na ściany to wtedy lokatorzy zaczynają szukać w Internecie co to jest za owad, bo problem z pluskwami mają pierwszy raz w życiu i nigdy wcześniej się z tym nie spotkali. Właśnie wtedy czytacie ten artykuł i te pytania, a później dzwonicie do mnie 😉 Na początku, pluskwy pod łóżkiem są niezauważalne, w dzień nie wychodzą, bo nie znoszą światła i cyrkulacji powietrza, uwielbiają siedzieć w ciemnych szczelinach. Jeśli się ma szczęście to widzi się je po raz pierwszy do miesiąca czasu, kiedy jest tylko kilka sztuk (wniesione lub migrujące w pionach). Można również widzieć tylko jedną – akurat tę przyniesioną np. z autobusu, pociągu czy hotelu. Po dwóch miesiącach będzie ich kilkaset. Rozmnażają się bardzo szybko. Jeżeli coś Was swędzi po nocy lepiej od razu zamawiać zabieg dezynsekcyjny. Wygląd pluskwy? Rozmiar i kolor średniej pluskwy można porównać do pestki od jabłka. 

 

2. Skąd wzięły się u Nas pluskwy? Mamy je pierwszy raz w życiu!

Większość ludzi, którym pomagam to mówi. Prawda jest taka, że pluskwy są na każdym osiedlu, ale nikt o tym nie rozmawia. W Polsce jest to temat wstydliwy. Ludzie myślą, że pluskwy pojawiły się z brudu, a prawda jest taka, że te owady lubią czyste powierzchnie, bo haczyki na odnóżach utrudniają im pełzanie w kurzu. Przyczyną przebywania pluskiew u Was jest to, że zostały wniesione do mieszkania – to był pech i tyle. Rzadkością jest migracja w pionach czy poziomach – choć zdarza się. Trzeba zrobić dwa zabiegi i będzie po problemie. Pluskwy są tematem tabu, dlatego moje zabiegi są anonimowe. Kombinezon zakładam dopiero w mieszkaniu, a pod blok podjeżdżam zwykłym autem bez reklam czy napisów typu „Zwalczanie Pluskiew”. Pluskwy są do mieszkania wnoszone na ubraniu (najczęściej) lub przechodzą elewacją lub rurkami grzewczymi (rzadziej). Pluskwy na swoich odnóżach mają haczyki, które ułatwiają im przyczepienie się i przenoszenie na butach, spodniach itd. Potrafią się łatwo zaczepić i przenosić z człowiekiem, aż do momentu, kiedy to człowiek pójdzie spać. Wtedy jest ciemno, pluskwa schodzi z ubrania i idzie do żywiciela – gryzie, a potem chowa się pod łóżko. Najczęściej przenosi się samice, ponieważ to one szukają nowych gniazd do składania jaj. Pluskwy są tam gdzie przebywają ludzie np. w autobusach, pociągach i innych miejscach użyteczności publicznej. Ponadto są również w windach – ludzie nie wynoszą zapluskwionych mebli po schodach tylko wolą użyć windy. Jeśli nie ma windy to idą przez klatkę schodową zostawiając pluskwy na każdym piętrze. Na końcu piękna z pozoru wersalka trafia na śmietnik, skąd jest zabierana przez „łowców śmietnikowych zdobyczy” i następnie trafia do kolejnego mieszkania. Tak właśnie powstała PLAGA pluskiew. To ludzie je roznoszą – cały czas. Aczkolwiek miałem już przypadki rozprzestrzeniania się pluskiew przez jaskółki i gołębie. Trzeba zwracać uwagę gdzie się przebywa i u kogo. Nawet goście nieświadomie mogą przynieść nam pluskwy. Wielu starszych ludzi ma problem z pluskwami, ponieważ nierzadko mają problemy ze wzrokiem lub nazywają pluskwy „biedronkami” i najzwyczajniej w świecie z nimi żyją. Starsze osoby mogą roznosić pluskwy po członkach rodziny i znajomych – jeżdżą najczęściej komunikację miejską gdzie zostawiają owady. Dopiero goście osoby zainfekowanej zauważają, że w trakcie siedzenia na wersalce lub podczas picia kawy, coś po nich zaczyna chodzić albo widzą je już na ścianach. Wtedy nie da się już uratować łóżek i wersalek, bo pluskiew w mieszkaniu starszej osoby jest już kilka tysięcy. Tam gdzie ta osoba przebywała lub kogo odwiedzała tam zaniosła pluskwy. Do tego dochodzą jeszcze mieszkania w boazerii – najlepsze środowisko dla pluskiew. Szukając przyczyn rozprzestrzeniania się pluskiew nie można pominąć miłośników tanich, wysokoprocentowych napojów alkoholowych oraz zbieraczy trofeów na śmietnikach, a także bezdomnych. Niestety, zawsze w jakimś bloku lub wieżowcu znajdzie się sąsiad „czarna owca”. Podsumowując: Pluskwy wnosi się do mieszkania z pomieszczeń, w których pluskwy wcześniej były lub są nadal. Trzeba na spokojnie zastanowić się – rodzina, znajomi, hotel, autobus, pociąg, restauracja, kościół, sklep meblowy? Tak czy inaczej to był pech – trzeba zrobić dezynsekcję i tyle. Nikt tego nie chce mieć w domu. Nie da się spać w łóżku ze świadomością, że coś w nocy będzie po nas chodziło, gryzło i piło z nas krew…   

 

3. Czy jest to możliwe, że tylko jedna osoba jest pogryziona?

Oczywiście, pluskwa wybiera najatrakcyjniejszego żywiciela – widocznie zapach drugiej osoby bardziej przypadł jej do gustu. Człowiek produkuje dwutlenek węgla, ciepło i pot – to właśnie wabi pluskwy, które żeby żyć potrzebują pożywienia – ludzkiej krwi. 

 

4. Gdzie siedzą pluskwy? Jak je znaleźć?

Na początku pluskwy zagnieżdżają się w łóżku – to właśnie z niego wychodzą, gryzą i chowają się z powrotem do środka. Często na pościeli można zauważyć kropeczki krwi – to ślady obecności tego pasożyta. Ciężko je od razu dostrzec, ponieważ ich płaskie ciało pozwala się ukryć bardzo głęboko – w szczelinach, gdzie nie dochodzi światło i nasz wzrok. Kryją się przed światłem – nie lubią go, dlatego głównie po nocy są pogryzienia, bo właśnie wtedy atakują.  Gdy jest ich więcej siedzą na podstawie łóżka. Kolejnymi miejscami są zamki poduszek czy materacy, listwy przypodłogowe, gniazdka. Bardzo często siedzą za wezgłowiem. Lubią okolice plastiku, do którego wchodzą żeberka stelażu, a także łączenia materiału z drewnem – tam gdzie zszywki (takery tapicerskie). Po jakimś czasie, gdy w gniazdach pluskiew jest zbyt dużo osobników, samice wychodzą i składają jaja powyżej 1.5 m od łóżka. Wtedy zaczynają się rozprzestrzeniać po całym domu i przechodzą na inne pokoje, ale zawsze tam gdzie człowiek śpi – nie lubią oddalać się od żywiciela – ale od tego jest WYJĄTEK! O tym poniżej.

 

5. Czy mogę domowym sposobem zwalczyć pluskwy?

To wyłącznie pogorszy sytuację. Preparaty z marketu mają za niską substancję aktywną, która likwiduje pluskwy. Po pryskaniu ogólnodostępnymi specyfikami, pluskwy uodpornią się na chemię, a w dodatku zaczną opuszczać pierwotne gniazda – łóżka i zaczną się rozchodzić po całym mieszkaniu. Pluskwy w ucieczce przed zagrożeniem uciekają do góry – np. na sufit. Często widzi się je na ścianie, po zdjęciu ramek lub obrazów ze ścian.

 

6. Jak przygotować mieszkanie do zabiegu?

a) Wszystkie rzeczy materiałowe z łóżka i jego najbliższej okolicy do 1 m pakujemy do worków, z których wszystko po zabiegu będziecie wyciągali bezpośrednio do pralki i prali w temp. powyżej 60 stopni, bo tylko taka temperatura zabija pluskwy i inne owady. Nie można ładować dużo do bębna – tak, aby temperatura dotarła do samego środka materiałowej kulki w bębnie. To czego nie da się wyprać zanosicie do pralni chemicznej lub wyrzucacie do kosza. Ubrania w szafach zostawiamy, nie ruszamy tego. W szafach pluskiew nie ma (chyba że pluskwy chodzą już po całym mieszkaniu). Interesuje nas tylko najbliższa okolica łóżka (odcinek do 1 m) – to właśnie tam zagnieżdżają się pluskwy w przypadku średnio zainfekowanych pomieszczeń. 
b) Kolejno należy rozczłonkować łóżka i rozstawić elementy po pokoju, abym mógł wszystko bardzo dokładnie spryskać z każdej strony. Samo łóżko stawiamy do pionu tak, abym mógł spryskać również podstawę łóżka i nogi. Preparat ma tendencję do ociekania, więc dobrze jest dać na sam dół ręcznik lub podłożyć koc – tak żeby preparat się zatrzymał na nim a nie na panelach – czyli po prostu stawiacie łóżko na ręczniku lub kocu. Ułóżcie wszystko tak, abym mógł swobodnie przechodzić pomiędzy elementami.
c) Później odkręcacie listwy przypodłogowe, ale tylko te z najbliższej okolicy łóżek lub wersalek – nie ma konieczności odkręcania listew w całym mieszkaniu. Ma to na celu wpuszczenie preparatu również w te, lubiane przez pluskwy okolice.
d) Następnie należy bardzo dokładnie pozamiatać, odkurzyć i wymyć wszystkie podłogi. To bardzo ważne, ponieważ środki biobójcze lepiej działają i dłużej utrzymują się na powierzchniach odtłuszczonych, tam gdzie nie ma brudu i kurzu.    
e) Na koniec warto zdjąć ze ścian obrazy, grafiki i ramki – za nimi często siedzą pluskwy – ustawcie je tak w pokoju abym mógł spryskać plecy tych rzeczy. 
f) Proszę dać na podłogę wazoniki i inne rzeczy, które mógłbym zdmuchnąć podczas zabiegu – moje urządzenie jest silne, podmuch jest duży – nie chcemy żeby coś się uszkodziło. Telewizor nakrywamy ręcznikiem lub kocem.
g) Proszę o podłączenie do prądu przedłużacza (jeśli jest), w jednym pokoju lub dwóch – tak, abym podczas zabiegu nie musiał szukać gniazdek z prądem. Mój zamgławiacz ULV jest na prąd – korzysta z normalnego zasilania.
h) Kuchnia – Produkty spożywcze, deski do krojenia, noże, łyżki – chowamy do szafek. Nic więcej.
i) Toaleta, Łazienka – Nic nie trzeba robić. Tam nie ma pluskiew, ale zawsze wpuszczam preparat biobójczy pod pralkę, w razie gdyby jakaś pluskwa spadła na podłogę w trakcie wsadzania rzeczy materiałowych do bębna podczas prania.

 

7. Przy użyciu jakiej metody jest przeprowadzany zabieg dezynsekcyjny? 

Najskuteczniejszą metodą jest połączenie zamgławiania ULV i oprysku ciśnieniowego. Dodatkowo stosowanie najdroższych preparatów o wysokim stężeniu substancji biobójczych wyłącznie do kupienia i użytku przez profesjonalistów daje 100% skuteczności. Tak właśnie działam, dlatego też mam tyle pozytywnych opinii w Internecie. Moje zabiegi są wyłącznie skuteczne, ale przez to nie są tanie. Nie da się zrobić dobrze i tanio.

 

8. Na ile godzin muszę wyjść z domu? Jak to wygląda od samego początku? 

Przyjeżdżam samochodem bez reklam, anonimowo. Dzwonię na domofon. Wchodzę do mieszkania. Lokatorzy pokazują pomieszczenia i opowiadają o całej sytuacji ze szkodnikami. Sprawdzam łóżka i oceniam stopień zapluskwienia. Potem wypisuję protokół, podbijam pieczątkę i umawiamy się na kolejny termin. Po zapisaniu w kalendarzu wyciągam zamgławiacz, mieszam preparat, ubieram kombinezon i maskę gazową. Gdy jestem gotowy, lokator wychodzi. W trakcie zabiegu, który trwa około 15 minut, lokator czeka na mnie przed drzwiami, na klatce schodowej, przed klatką lub w samochodzie na parkingu. Gdy skończę swoją pracę, wychodzę na klatkę a lokator za mną zamyka drzwi na klucz. Następnie zostawiacie mieszkanie na min. 3 godzin. W tym czasie preparat wypłasza pluskwy i je likwiduje. Nie da się przyspieszyć biologii i natury owadów. Mgła, którą tworzę w pomieszczeniach musi powoli i spokojnie, bez zbędnej cyrkulacji osiąść na powierzchniach i wniknąć w szczeliny i zakamarki, czyli tam gdzie siedzą pluskwy. Po tym czasie ktoś wchodzi do mieszkania i otwiera wszystkie okna robiąc przeciąg. Trzeba wietrzyć przez ok. 1 godzinę. Później można wejść do mieszkania i normalnie mieszkać. 

 

9. Ile zabiegów trzeba zrobić, aby pozbyć się pluskiew?

Przy pierwszym zabiegu oceniam stopień zapluskwienia, ale w prawie wszystkich przypadkach wystarczą dwa zabiegi. Trzeci zabieg robię rzadko, w drodze wyjątku np. kiedy muszę poprawiać po innych firmach, które stosując słaby i tani preparat doprowadziły do rozprzestrzenienia się pluskiew po całym mieszkaniu, albo kiedy lokatorzy walczyli od miesięcy sami z pluskwami co spowodowało zakładanie gniazd pluskiew z dala od łóżek np. w przedpokoju. Drugi zabieg robi się po 7 dniach. Pierwszy zabieg wypłasza i zabija większość pluskiew. Po pierwszym zabiegu pluskwy giną do kilku dni. Drugi zabieg wybija to co wyjdzie z jaj – nowe pokolenie, które nie będzie już rosnąć i się rozmnażać. Skuteczne zwalczanie pluskiew to zawsze dwa zabiegi – jeśli trafią Państwo na firmę która powie, że jeden raz wystarczy to znaczy, że źle trafiliście. Preparaty nie działają na jaja. Należy odczekać między 3 a 6 dni, aby pluskwy się wykluły. W tej branży brakuje profesjonalistów. Często muszę poprawiać po innych firmach, szczególnie tych które pracują na zlecenie administracji – tam pracownik wybiera najtańszą z ofert. Nie da się zrobić dobrze i tanio.    

 

10. Czy preparat jest bezpieczny dla ludzi i zwierząt domowych? Co z roślinami?

Podczas zabiegu, który przeprowadzam w masce gazowej i kombinezonie nie może być nikogo w domu. To są preparaty biobójcze – mają zabijać owady. To nie są pachnące perfumy. Po 8 godzinach wietrzymy jeszcze przez godzinę, potem można wejść i normalnie mieszkać. Jeśli macie zwierzęta, warto jest przed wprowadzeniem do pomieszczenia przemyć miejsca przesiadywania pupila – głównie środki pomieszczeń. Warto zostawić preparat przy listwach przypodłogowych. Szkoda przemywać powierzchnie zaraz po zabiegu, ponieważ zmyje się preparat, który jeszcze będzie działał przez kilka dni. Roślinom nic się nie stanie.   

 

11. Jaką daje Pan gwarancję?

Najpierw należy pomyśleć nad przyczyną przebywania pluskiew w Waszym mieszkaniu. Jedno jest pewne, nie biorą się z brudu! Pluskwy nie znoszą brudnych pomieszczeń, wręcz przeciwnie – lubią kiedy jest czysto. Oczyściłem z pluskiew setki lub więcej mieszkań. Z doświadczenia napiszę tutaj co mówiły osoby u których byłem. Generalnie większość ludzi nie wie skąd ma pluskwy, dlatego należy na spokojnie pomyśleć gdzie się było, kogo się odwiedzało lub kto Was odwiedzał. Część klientów wiedziała, że pluskwy zostały do mieszkania wniesione na kimś lub na meblu (np. wersalce). Niektórzy mówili, że ktoś mógł im przynieść. Inni słyszeli, że w bloku mogą być pluskwy. Na palcach jednej ręki mogę wskazać ludzi, którym pluskwy przechodziły do mieszkania w pionie lub po elewacji. Z praktyki wiem, że w 99% przypadków pluskwy są wnoszone do pomieszczeń przez lokatora na ubraniach (buty, spodnie). Pechowo – człowiek łapie pluskwę w miejscu gdzie przebywa dużo osób np. autobus, tramwaj, kino, restauracja, hotel, winda w wieżowcu. Rzadko kiedy pluskwy przechodzą w pionie np. rurkami grzewczymi – nigdy wentylacją (zbyt brudno). Tylko kilka razy miałem przypadek, że ktoś widział jak chodziły po klatce – prawdopodobnie pluskwy spadły komuś z wynoszonej na śmietnik wersalki lub tapczanu. Jak nie ma windy to strzepują pluskwy z wersalki idąc po schodach. Jeśli jest winda to ona będzie zapluskwiona. Widziałem również pluskwy w gołębich i jaskółczych gniazdach – tutaj pluskwy wchodziły przez szczeliny w oknach kierując się w stronę łóżka (ale to marginalne przypadki). Jeśli nadal nie wiecie skąd możecie mieć u siebie pluskwy to odpowiedź jest prosta – Zostały wniesione do mieszkania przez tego u kogo jest najwięcej pluskiew w pokoju – Jak? Może się tego nigdy nie dowiemy, ale jedno jest pewne – to był pech – większość ludzi pluskwy ma pierwszy i ostatni raz w życiu – chyba, że mieszkacie w zapluskwionym budynku.

Podsumowując – nie mogę dać gwarancji, że pluskwy już nigdy nie wrócą. One są wnoszone do mieszkań. Zagwarantować mogę profesjonalne podejście do sprawy, skrupulatne zamgławianie i oprysk ciśnieniowy, użycie silnego preparatu, ale nie obiecam że już nigdy się u Was nie pojawią. Czy obiecacie mi, że już nigdy nie wniesiecie ich do swojego mieszkania? Nie można ich ponownie przynieść do mieszkania i tyle. Zrobię dwa zabiegi i będzie spokój – nie ma co się dłużej zastanawiać. Znam się na swojej pracy. Przed samym zabiegiem oglądam mieszkanie i mówię co należy zrobić, aby zapobiec ponownemu zapluskwieniu. Wskazuję również miejsca które należy uszczelnić, tak aby problem już nigdy nie wrócił. 

 

12. Czy będzie widać efekt już po pierwszym zabiegu?

Tak, pluskwy zaczną wychodzić ze wszystkich zakamarków i nawet do kilku dni ginąć – zależy to od rozmiaru pluskwy i stopnia wykształconej odporności na preparaty owadobójcze. To, że widzimy żywe pluskwy po zabiegu świadczy o tym, że preparat działa i zmusza pluskwy do opuszczania kryjówek. Pluskwa wychodząc łapie preparat i zostaje wówczas zatruta. Śmierć nie następuje od razu tylko z opóźnieniem, tak aby inne widziały że powierzchnia jest pozornie „bezpieczna”. Drugi zabieg wybija to co wyjdzie z jaj, które pluskwy składają w niedostępnych dla naszego oka szczelinach. Po tym zabiegu pluskwy nie będą mogły już rosnąć i się rozmnażać. Dwa zabiegi wystarczą w przypadku średnio zainfekowanego mieszkania. Stopień zainfekowania oceniam na pierwszym zabiegu.

 

13. Czy mam powiadomić administrację o tym, że mam pluskwy?

Nie zaszkodzi, ale z doświadczenia wiem, że administracja rozkłada ręce i mówi żeby walczyć z pluskwami na własną rękę. Zdarzają się przypadki, że administracja wysyła firmę „od siebie”. Zazwyczaj muszę po takich firmach poprawiać, ponieważ administracja płaci takiej firmie za mało, aby wykorzystała najdroższe środki potrzebne do skutecznej walki z pluskwami. Obecnie, pluskwy mają w pewnym stopniu wykształconą odporność na preparaty biobójcze. Tylko i wyłącznie używanie najsilniejszych preparatów w branży i stosowanie ponadprzeciętnych dawek chemicznych daje 100 % skuteczności. W przypadku zwalczania pluskiew tanio nie znaczy dobrze. 

 

14. Czy muszę wyrzucić meble i łóżka?

Jeśli chodzi o tapczany i wersalki to warto jest podejść książkowo do tego tematu i po prostu je wyrzucić, bo to one są gniazdami – to z nich wychodzą pluskwy. Ponadto ich konstrukcja nie zawsze pozwala na skuteczną dezynsekcję. Ciężkie, solidnie zbite, wykonane z drewna z dużą ilością materiału – to cechy wersalek, które w pierwszej kolejności nadają się na śmietnik. Jeśli łóżka są nowe to ocenię na pierwszym zabiegu czy będę w stanie je „uratować”. Jeżeli na pierwszy rzut oka widać, że będę mógł opryskać wszystkie szczeliny i zakamarki np. stalowego łóżka ze stelażem to z pewnością nie trzeba będzie go wyrzucać. Mebli (szafy, biurka) nie trzeba utylizować, chyba że na ich plecach są gniazda pluskiew. Gniazdo to bardzo dużo czarnych kropek w jednym miejscu, jest to strawiona i wydalona przez pluskwę krew. Nierzadko siedzą tam również pluskwy duże i małe. Czasem widoczne są również jajeczka – wyglądają jak biały ryż, tylko 10x mniejsze. 

 

15. Sugestia Klientki, której pomagałem – Czy warto jest zrobić zabieg jeśli nie widziałam robaka fizycznie i nie mam specyficznych pogryzień, ale wydaje mi się, że coś po mnie chodzi?

W tej sytuacji warto podejść do tematu w taki sposób aby wykonać inspekcję z psem Bibi. Link do filmów z psem https://www.youtube.com/watch?v=QdZndSPyLDM  i kolejny  https://www.youtube.com/shorts/iCzZAEC3AyQ  . Inspekcja przyczyni się do osiągnięcia stanu komfortu psychicznego ponieważ potwierdzi albo wykluczy obecność pluskiew. Jeśli podejrzewamy obecność szkodnika w domu to robimy wszystko, aby zredukować prawdopodobieństwo do zera, że w mieszkaniu coś mogłoby się zacząć rozmnażać i za chwilę gryźć nas w nocy. Nie namawiam, każdy sam podejmuje decyzje, ale według mnie – lepiej jest zacząć od inspekcji, a dopiero później iść do chemii. Często jest tak, że pogryzienia myli się z problemami skórnymi.  

 

16. Kiedy może Pan do Nas przyjechać i zrobić zabieg?  

Jak tylko będę miał wolny termin w kalendarzu to możemy się umówić na konkretną datę i godzinę. Gdy zapiszę w kalendarzu, termin będzie pewny i zarezerwowany tylko dla Was. Czasem mam kilkunastominutowe opóźnienie – Ktoś nie przygotuje mieszkania na czas, albo korki na trasie, wiele pytań i dłuższa rozmowa. Zawsze u każdego przed zabiegiem poprawiam rozstawione po pokoju elementy – to też zajmuje trochę czasu, ale chodzi o to, aby zabieg był zrobiony najlepiej jak się da. Dla mnie najważniejszą rzeczą jest pozbycie się szkodników z Waszego mieszkania – dlatego nie lubię się śpieszyć, bo wszystko musi być dobrze zrobione. Czas oczekiwania na pierwszy zabieg wynosi maksymalnie do kilku dni. Generalnie, to od Was zależy na kiedy będziecie w stanie przygotować mieszkanie. Na drugi zabieg umówimy się w dniu pierwszego zabiegu – zawsze zapisuję to na protokole dezynsekcyjnym. 

 

17. Przeczytałam/Przeczytałem powyższe pytania i wiem, że należy zrobić dwa zabiegi dezynsekcyjne, aby pozbyć się pluskiew z mojego mieszkania/domu. Ile kosztują dwa zabiegi dezynsekcyjne czyli cała usługa? Ile będzie kosztowało pozbycie się szkodników z mojego mieszkania/domu?
Wycena dezynsekcji jest uzależniona od kilku czynników:
a) Gdzie jest mieszkanie/dom? Jakie miasto?
b) Jaka jest powierzchnia i ilość pomieszczeń?
Jaka jest cena za spokojny sen? Po dwóch, ukończonych zabiegach zadzwonicie do mnie z podziękowaniem, że w końcu możecie spokojnie spać. To bezcenne doświadczenie, bo kto dobrze śpi ten zdrowo żyje…Teraz podam średni koszt. Mieszkanie typu kawalerka lub dwu-trzy pokojowe to cena wynosi 450 zł za jeden zabieg dezynsekcyjny. Proszę pamiętać, że należy zawsze zrobić dwa zabiegi, aby przy drugim podejściu zlikwidować drugie pokolenie pluskiew (młode wykluwają się między 3 a 6 dni). Wydatek tylko na jeden zabieg byłby stratą pieniędzy. Drugi zabieg kosztuje tyle samo – jest identyczny – ta sama metoda. Robimy go po 14 dniach. Wtedy dopiero mamy pewność, że wszystko w mieszkaniu zostało wybite. Zawsze przeprowadzam zabiegi we wszystkich pomieszczaniach. Łącznie cała przyjemności kosztuje 900 zł. Jeżeli jest konieczność wykonania 3 zabiegu wykonuje go GRATIS. Osoby którym pomogłem, mówią że warto od razu odżałować te pieniądze, ale w końcu spokojnie spać. Na pewno są tańsze firmy – „fachowcy”. Często przeprowadzam zabiegi poprawkowe po innych „specjalistach”, którzy liczą sobie za zabieg ok. 200-250 zł. Przy ostatnich podwyżkach cen preparatów nie da się utrzymać najwyższej jakości na tym pułapie ceny – niestety coś za coś. Moja cena wynika z jakości. Mam najlepszy sprzęt w branży – zamgławiacz ULV – zaopatruję się w najsilniejsze, ale bezpieczne preparaty, które nie penetrują ścian, nie śmierdzą tygodniami. Mieszam ponadprzeciętne dawki – nie oszczędzam. To zawsze skutkuje pozytywnym efektem. Przeprowadzam te zabiegi najlepiej jak się da, nie potrafiłbym spać spokojnie mając z tyłu głowy, że zabieg mógł być przeprowadzony nieprawidłowo – taki mam charakter. Dbam o renomę, pod każdym zabiegiem na protokole podpisuję się własnym nazwiskiem. Opinie ludzi, którym pomogłem mówią o mnie wszystko i są najlepszą reklamą.

 

18. Czy w razie pytań mogę zawsze zadzwonić i o coś jeszcze zapytać?

Oczywiście, zawsze jestem do dyspozycji. Konsultacja przez telefon nic nie kosztuje. Gdybym nie odbierał (mogę wtedy prowadzić zabieg) to w wolnej chwili oddzwonię. Nie używam telefonu służbowego – mam tylko prywatny, bo każda osoba, której pomagam może się ze mną kontaktować o każdej porze. Lubię swoją pracę. Zawsze służę pomocą 🙂

Jeśli będą Państwo do mnie dzwonić: Proszę na wstępie powiedzieć mi, że „Przeczytałem pytania”. To znacznie skróci nam rozmowę. Gdybym nie odbierał (prawdopodobnie robię wtedy zabieg) proszę kilkanaście minut poczekać – oddzwonię jak tylko będę mógł. Zawsze oddzwaniam w wolnym czasie. 

Pluskwa domowa to pasożyt, którego głównym pożywieniem jest krew. Te pasożytnicze owady preferują krew ludzką, dlatego nie bez przyczyny do żerowania wybierają środowisko ludzkie. Najwyższą aktywność wykazują nocą w trakcie najgłębszej fazy snu człowieka. Krew pobierana jest co kilka dni ale potrafią przetrwać bez niej kilka miesięcy ukrywając się, w zakamarkach .
Pasożyty te możemy zazwyczaj spotkać tam gdzie człowiek śpi w domach, hotelach, noclegowniach, komunikacjach miejskich, akademikach, szpitalach.
Do człowieka przyciąga je temperatura ciała, zapach oraz wydychany dwutlenek węgla. Po okresie najwyższej aktywności i poborze krwi wracają do swoich kryjówek. Pluskwy domowej nie należy kojarzyć z niskim standardem higieny.

Ryms Jarosław 

Tel +48505502749

Gwarancja skuteczności – Dyskretnie – Profesjonalnie

Metoda zwalczania owadów: Zamgławianie ULV + oprysk ciśnieniowy. Dwa zabiegi w odstępie 14 dni.